No i stało się - troszkę zaszalałam.;) Przede wszystkim złamałam podstawową zasadę trzech kolorów w tworzeniu stylizacji, i jak to często bywa w takich przypadkach, uzyskany efekt okazał się dość kontrowersyjny. Cel do osiągnięcia - boho chic. Z czym kojarzy nam się tradycyjna postać stylu boho? Przede wszystkim z frędzlami, kapeluszami, luźnymi koszulami, kolorowymi tunikami, długimi sukienkami i spódnicami, dżinsowymi kurtkami lub spodniami (jako dodatek do wymienionych rzeczy) i dużą ilością naszyjników. Boho chic to nieco elegantsza, nowocześniejsza, niedosłowna forma boho. Bo jak już wspomniała Magda, do mody nie powinno podchodzić się śmiertelnie poważnie, od podejmowanego ryzyka, jakim jest zabawa modą, nikt raczej nie ucierpi (chyba, że ludzkie oczy i poczucie estetyki;)), a my możemy się dobrze bawić i czasem poczuć jak zupełnie inna osoba.
SWEATER: H&M
SHORTS: ZARA
SHOES: BATA
BAG: GUESS
HAT: SIMPLE
NECKLEACE: ZARA
BRACELET: APART, GUESS

